Witam, oto rozdział 9. Niedługo dam link do nowego bloga<3
______________________
Dwa miesiące później Nina siedziała na widowni obok swojego
brata w sukni wieczorowej.
-Ciekawe kto wygra – szepnęła Haley.
-Nie mam pojęcia kto wygra – wyznała szesnastolatka.
*
- A trzecie miejsce w siódmej (chyba) edycji brytyjskiego
X-factora zajmuje, albo zajmują … - mówił z uśmiechem na twarzy prowadzący
program.
-Zaraz nie wytrzymam tego napięcia-pisnęła brunetka do
Haley.
- … zespół One Direction!- chłopcy zrezygnowani spuścili
głowy i opuścili scenę wraz ze swoim jurorem.
-CO!?-oburzyło się rodzeństwo Williams.
*
-Zayn! –dziewczyna krzyknęła widząc, ze chłopak jej szuka.
Chłopak powali ruszył w jej kierunku.
-Nie przejmuj się tym! I tak wygraliście zachodząc, aż do
tego etapu. A to, że zajęliście trzecie miejsce jest mało ważne. Ważne jest to,
że pokazaliście ludziom, iż macie wielki talent. Teraz po programie będzie wam
na pewno łatwiej, cokolwiek dalej w tym kierunku robić.
- Masz rację kochanie – rozchmurzył się. – Nie wiem tylko,
jak znosi to reszta.
- Gdzie ty mnie do cholery ciągniesz?
- Do nas do garderoby. Musisz mi pomóc doprowadzić do stanu
używalności tych smutasów – rzekł w odpowiedzi.
- Ale nie wolno tu
wchodzić – pisnęła dziewczyna widząc tabliczkę : ,,NIEUPOWAŻNOIONYM WSTĘP
WZBRONIONY!” , obok stał wielki ochroniarz.
- Jesteś ze mną, więc Kevin, ci nic nie zrobi – powiedział
bardziej do ochroniarza niż do brunetki.
*
- Ej no co z wami chłopaki – powiedziałam widząc płaczącego
Nialla i Harrego, który przytulali się do siebie. Louis siedział przygnębiony z
marchewką w ręce i coś tam jej szeptał smutny a Liam leżał na kanapie smutna, a
obok niego ŁYŻECZKA!
- Liam no nie wierzę od kiedy ty nie boisz się łyżeczek?
-Teraz to one są moimi przyjaciółmi.
- Ale … ty się ich boisz. U was w domu nie ma ani jednej,
gdyż je wszystkie wywaliłeś! A ty Louis, czemu rozmawiasz z marchewką? To
trochę dziwne, nie uważasz?
- Nie, ja je kocham, a one kochają mnie.
- Niall, czemu ty nic nie jesz? Ty kochasz podobno jeść.
-Teraz nie mogę –odpowiedział blondyn.
- Czemu !?- spytał Zayn.
- Bo jestem za bardzo zajęty użalaniem się nad sobą i
wypłakiwaniem się Harremu w rękaw.
-A t Harry?
- Co ja?
- Ty nie wariujesz?
- Teraz nie mam na to ochoty- wychlipał Loczek.
- Ej no chłopaki – krzyknęła Nina.
-Co!?- powiedzieli jednocześnie wszyscy, spoglądając na nią.
- Już mówiłam Zaynowi, że na ma się tym przejmować, że życie
nie kończy się na tym programie. Wygraliście w ogóle przychodząc tutaj i
zaszliście aż do Finału! Ważne jest to, że pokazaliście się ludziom … Dajcie mi
dokończyć – warknęła widząc, że do pokoju ktoś wchodzi. – Teraz już po
programie będzie wam łatwiej cokolwiek osiągnąć.
- Ej ona ma rację!- stwierdzi Liam rzucając łyżeczkę jak
najdalej od siebie. –Myślicie o tym samym co
ja? – w tym momencie wszyscy ruszyli na dziewczynę. Ta pod naporem tylu
osób upadła na podłogę a po chwili wszyscy leżeli na niej.
- No i mamy kanapkę –śmiał się Loczek. –I Nina jest bułką,
wszyscy zaczęli się śmieć.
*
Następnego dnia dziewczyna obudziła się w pokoju Zayna, lecz
nigdzie nie dostrzegła chłopaka. Rozejrzała się po pokoju, ubrań, które wczoraj
porozrzucali po całym pomieszczeniu nie było, zamiast nich na poduszce
dostrzegła list.
,,Kochana, najwspanialsza Nino!”
Pojechałem, do studia na wywiad, jak chcesz go obejrzeć to zejdź na
dół. Rodzicami się nie przejmuj . Wiedzą już, że jesteś u nas w domu. Zresztą
jak można było nas nie słyszeć w nocy. Wywiad mamy o 10.30. Nie chciałem Cię
budzić. Nie wiem, o której wrócę.
Twój Kochający Cię Zayn <3
- Ooo napisał ,, twój”, jakie to słodkie – powiedział sama
do siebie, kierując się ku szafie chłopaka.
- Na pewno zostały tu jakieś moje rzeczy –szepnęła
przeszukując zawartość szafy swojego chłopaka. – Ooo tu się podziały, szukałam
ostatnio tego- powiedziała patrząc na czarne rurki.
*
A po przerwie, wywiad
z zespołem One Direction – usłyszała głos lektora, po włączeniu telewizora. Po
czym udała się do kuchni, w której nikogo nie zastała.
- Nialla jeszcze dzisiaj tu nie było – pomyślała zaglądając
do pełnej lodówki. – Co jest aż dziwne.
*
- Na tym miejscu
chcielibyśmy podziękować na pewno naszym rodziną, bo cały czas byli przy nas i
nas wspierali. Na pewno dziękujemy jurorom i całej ekipie, musieli dużo
wytrzymać, czasami jesteśmy bardzo nieznośni …
- Oj Liam, kogo my
próbujemy oszukać!? My cały czas jesteśmy nieznośni! – przerwał mu Harry.
- Ale najbardziej
dziękujemy Ninie Williams. Za to, że wczoraj po programie wpadła so nas do
garderoby i no zrobiła nam rewolucję, bo musimy przyznać, że załamaliśmy się.
To dzięki niej dzisiaj tu siedzimy i rozmawiamy z wami normalnie. Nina,
kochanie dziękujemy ci – dodał Zayn.
- A jakie macie
plany, teraz po programie?
- Na pewno nie przestaniemy
śpiewać. Dzisiaj rano dzwonili do nas z wytwórni, niedługo wchodzimy do studia
i będziemy nagrywać naszą pierwszą płytę, a później zapewne pojedziemy w trasę
koncertową promującą wspomniany album.
- Tak, mamy zamiar
trochę odpocząć, bo uczestniczenie w programie jest męczące.
- Dacie odpocząć
swoim strunom głosowym? – znowu zdołała pytanie prowadząca.
- Mniej więcej, teraz
mamy zamiar poznęcać się trochę nad Niną i jej głosem. Bo ona, mimo że ma
szesnaście lat to śpiewa genialnie.
-O nie, niech tylko spróbują – zaśmiała się brunetka.
- Kto to jest Nina?
- Nasza przyjaciółka,
która nas wspiera- tłumaczył Lou.
- I dziewczyna Zayna
–dodał Niall.
- Zayn to ty masz
dziewczynę? –zdziwił się Harry. – I jest nią Nina?
- Tak matole mam
dziewczynę, a to że żadna ciebie nie chce to już nie mój problem.
- Przecież, moje
loczki działają na każdą dziewczynę! – rozzłościł się Hazza.
- Ej, tylko dzieci,
tylko mi się tu nie kłócić! – uspokajał
ich Payn.
- I on tak zawsze?
–zadała pytanie chłopakowi.
- Tak bez przerwy o
coś się kłócą.
- Miło się
rozmawiało, ale musimy już kończyć, w garderobie czeka zwycięsca siódmej edycji
brytyjskiego x- faktora – zwrócił się prowadzący do kamery.
Dalsza część programu ją nie interesowała, więc wyłączyła
telewizor i zaczęła sprzątać pokój piosenkarza, nadal myśląc o tym wywiadzie, o
liście i o … minionej nocy.
*
- Kochanie nie musiałaś, tu sprzątać.
- Ale nudziło mi się bardzo i tak jakoś wyszło.
- Ach – westchnął. –Widziałaś program?
- Tak i wiesz zabiję Nialla za to, że ogłosił publicznie, iż
jesteśmy jesteś ze mną parą, i że umiem śpiewać. Już sobie wyobrażam nagłówki
jutrzejszych gazet ,,One Direction finaliści VII edycji x- faktora swój sukces
zawdzięczają Ninie – dziewczynie Jednego z członków zespołu”, albo ,,Zayn Malik
i Nina Williams , byli ostatnio widziani na romantycznym spacerze w parku” –
narzekała brunetka.
- Masz rację zabijemy go .
- Teraz nigdzie spokojnie wyjść nie będę mogła. Jak tylko
spotkam się z jakimś znajomym od razu, że cię zdradzam, albo odwrotnie.
- Ja ciebie miałbym kiedykolwiek zdradzić, chyba chora
jesteś. Za bardzo cię kocham – rzekł nachylając się, by ją pocałować, gdy do
pokoju wpadła reszta zespołu .
- Uuu … chyba przeszkadzamy zakochanym ptaszkom – rzekł z
uśmiechem blondyn.
- Niall! Zabiję cię! – krzyknął chłopak dziewczyny.
Irlandczyk widząc, że Zayn nie żartuje, zaczął uciekać. Biegał po całym domu
piszcząc, a za nim biegał Zayn, którego gonił Louis a do teko Harry siedział na
kanapie i dopingował wszystkich dość dziwnymi okrzykami,
- Normalnie jak dzieci i wyobraź sobie, że oni potrafią tak
cały dzień.
- Na serio, Niall biega i je wszystko ci mu wpadnie w ręce,
Zayn potrafi biegać i pryskać lakierem włosy, a Lou cały czas je Marchewki.
- A ty?
- Co ja?
- Ty nigdy z nimi się nie gonisz?
- Co ja?
- Ty nigdy z nimi się nie gonisz?
- Nie, próbuję to ogarnąć. No chyba, że chodzi o łyżeczki –
ostatnie słowo wyszeptał.
-Powiesz mi wreszcie o co chodzi z tymi łyżeczkami?
- One są straszne!
- Ale czemu?
- Bo one zagrażają naszemu życiu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Pisz, pisz!