Kilka miesięcy później Nina siedziała w fotelu koło godziny
20 i czekała na odcinek x-factor’a. Paul był na lekcji śpiewu, które od czasu,
tamtego przesłuchania miał trzy razy w tygodniu. Sama nie wiem co chciał
udoskonalać, jego głos jest po prostu fantastyczny. Program zaczął się. Trzy
pierwsze osoby odpadły, a później przyszła kolej na tego chłopaka, który ja
potrącił.
-Jak się nazywasz? –Zapytała jurorka.
-Zayn Malik.
-Ile masz lat?
-16.
-Aha dobrze zachwyć nas!
Nina pogłośniła telewizor i wsłuchała się w piosenkę
wykonywaną przez chłopaka. Stwierdziła, że ma całkiem fajny głos. Brunetka
wstała z fotela i poszła na spacer w stronę parku.
*
Szła ciemnymi uliczkami, nie
wiedząc tak właściwie do kąt zmierza. W ciemności dostrzegła chłopka, który wydał
się jej znajomy.
-Ej ty!? – Krzyknęła. Chłopak
odwrócił się. W tamtej chwili nie myślała, że to może być ktoś inny.
-Eee cześć. Znamy się?- Spytał niepewnie.
-Na przesłuchaniu do programu
potrąciłeś mnie przypadkiem- odpowiedziała posyłając mu serdeczny uśmiech.
-Aaa dobra pamiętam. Przepraszam,
ze tak wtedy uciekłem, ale musiałem.
- Nic nie szkodzi. Oglądałam
dzisiaj program …
-A weź ty mi nic nie mów,
zawaliłem totalnie – przerwał jej. – A tak w ogóle jestem Zayn Malik, ale to już chyba wiesz co?
- Tak wiem, Nina Williams, miło
mi – podała mu rękę.
-Mi także. Twój brat ma niezły
głos – powiedział nagle. – Nie mam z nim szans.
-Oj masz, masz – zapewniała.
- Masz może ochotę na kawę? –
Spytał nagle.
- A wiesz, że bardzo chętnie …