niedziela, 9 grudnia 2012

Rozdział 16 –To nie koniki, a jednorożce. Nie znasz się!

Buuuu! Ogłaszam wszem i wobec wielki powrót! A tak na serio byłam odcięta od komputera przez miesiąc - złośliwość rzeczy martwych.
_____________________

-Nudzę się! –wrzeszczał Harry.
-To zdejmij spodnie i je pilnuj –powiedziała brunetka, rozwalona na kanapie w salonie piątki chłopaków. Loczek w odpowiedzi na słowa dziewczyny z ciągnął z siebie spodnie i samych bokserkach usiadł po turecku na dywanie wpatrując się ze skupioną minę we wspomnianą część garderoby.
-Harold żartowałam – rzekła Nina wodząc poczynania chłopaka i jego minę. –Liam szybko chodź z aparatem, to trzeba uwiecznić! –krzyknęła. Już po chwili w pokoju pojawił się chłopak z aparatem fotograficznym w ręku.
-Harry co ty robisz? –zapytał Zayn wyglądający zza ramienia kolegi.
-Pilnuje spodni. Ona mi kazała – pokazał palcem Hazza.
-Po pierwsze mam imię, a po drugie to palcem się nie pokazuje – skarciła nastolatka.
-mogę dołączyć do ciebie kotku? – na schodach ukazał się Louis z ciągający spodnie.
-Lou naprawdę? Różowe bokserki w koniki? – spytała jego dziewczyna Eleonore Cadler.
-To nie koniki, tylko jednorożce. Po wszystkich bym się tego spodziewał, ale nie po tobie. Naprawdę jak mogłaś – powiedział oburzony dziewiętnastolatek.
-Normalnie jak dziecko - zaśmiała się Danielle.
-i ty przeciwko mnie? –wrzasnął Harold.
- Musisz to uwiecznić Liam – zaśmiała się jego dziewczyna. Chłopak zrobił zdjęcie.
-Ej no! – krzyknęli jednocześnie przyjaciele pilnujący spodni.
-Nie pozwoliłem robić zdjęć. Mam fatalną fryzurę – narzekał Loczek.
-Za późno mogłeś powiedzieć wcześniej –powiedziała nadal śmiejąca się Nina.
-Właśnie Harry za późno. Zdjęcie już krąży po necie.
-Niall nie żyjesz – krzyknął oburzony chłopak i zaczął gonić blondyna po całym domu. Irlandczyk uciekał przed nim, piszczeć jak dziewczyna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Pisz, pisz!